W poszukiwaniu lepszego życia

Utarło się w Polsce przekonanie, że kraj powinno dzielić się na część „A”, na zachód od Wisły, oraz część „B”, po jej wschodniej stronie. Czy taki podział faktycznie istnieje i jak się ma do ogólne kondycji polskiego społeczeństwa?

W przeciągu dziesięciu lat, od 2002 do 2012 roku, swoje stałe miejsce zamieszkania zmieniło przeszło pięć milionów obywateli. Wyjazdy nie musiały okazać się wyjątkowo dalekie, wystarczyła przeprowadzka do sąsiedniej gminy, często bogatszej od dotychczasowej. Szczególny prym, pod tym względem, wiodą województwa wschodniej Polski. Lubelszczyzna lub Podlasie, to rejony, z których ucieka najwięcej mieszkańców. Nic więc dziwnego, że ten słynny podział wydaje się być prawdziwym. Jednym z powodów, dla których ludzie skłonni są na przesiedlenie swojej rodziny, jest oczywiście praca, a raczej jej brak. Słabo uprzemysłowione województwa, których dominującą gałęzią gospodarki jest rolnictwo, nie mogą zagwarantować swym mieszkańcom odpowiednich zakładów pracy. Niestety za taki stan rzeczy może w pewnym sensie odpowiadać rozwój edukacji, który zahamował kształcenie w kierunku odpowiednich zawodów.